Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Darksiders. Pokaż wszystkie posty

Kolejne podsumowanie ubiegłorocznych gier, które udało mi się skończyć! Trochę późno, a ja już rozpocząłem kolejne tytuły na rok 2017. N...


Kolejne podsumowanie ubiegłorocznych gier, które udało mi się skończyć! Trochę późno, a ja już rozpocząłem kolejne tytuły na rok 2017. Niestety, top 10 zmalało do top 8, jednak mam na to dobre wytłumaczenie. Nie przedłużając, zaczynamy.

Miejsce: 8
Vanquish
Platforma: PS3
Grę polecił mi kolega, podkreślając, że to niedoceniony 3rd-person shooter od Platinum Games. Vanquish'a można dostać w niskiej cenie; swojego znalazłem w osiedlowym sklepiku z grami gdzie wymieniłem go za Sonica (biada obecnemu posiadaczowi). Akcja gry dzieje się w dalekiej przyszłości gdzie rozgrywa się walka o ostatnie surowce pomiędzy Rosją i Stanami Zjednoczonymi. Wcielamy się w postać Sam'a Gideon'a, wyszkolonego żołnierza, który zakłada specjalny kombinezon robiący z niego maszynkę do zabijania. Fabula prosta jak but. Vanquish jest naprawdę przyjemną odskocznią od gier, którym trzeba poświecić dużo czasu i uwagi. Miłośnicy gier akcji, jeżeli chcecie coś szybkiego, dynamicznego i w niskiej cenie to Vanquish jest dla was.

Miejsce: 7
Dragon's Crown
Platforma: PS3
W Wikipedii gra została skategoryzowana jako action role-playing, jednak nie dajcie się zmylić. Dragon's Crown to konkretny beat'em up z lekką możliwością rozwoju postaci - głownie przedmioty i drzewko umiejętności. Co jest najlepszego w tym tytule? Możliwość gry w kooperacji do 4 osób? Jest - couch coop rządzi! Wybór postaci, które znacząca się różnią od siebie - tak. Śliczna grafika, która zachwyci i nie zestarzeje się przez kolejne lata (Vanillaware jest znane z nietypowej oprawy graficznej) - jest. Niesamowita przygoda z przyjemną fabułą - tak. Gotowanie razem z przyjaciółmi miedzy kolejnymi podróżami, (ulubiona sekwencja mojej narzeczonej) smacznego! Podsumowując, Dragon's Crown to świetna przygoda umiejscowiona w świecie fantasy, gdzie napotkamy na swojej drodze od małych goblinów po ogromne cyklopy i nie tylko - a to wszystko ramię w ramię z naszymi przyjaciółmi!

Miejsce: 6
Darksiders
Platforma: PS3
O Darksiders możecie przeczytać więcej w Niedoceniane / Ograne. Jak sama nazwa wskazuje, ograłem i doceniłem. W kolejce czeka na mnie kolejna część!

Miejsce: 5
Dark Souls II: Schoolar of the First Sin
Platforma: PS3
Robię się leniwy, tak kolejna gra, o której mogliście przeczytać wcześniej tutaj. Seria Dark Souls ma specjalne miejsce w moim sercu gracza. Te gry zawsze ciągną mnie do siebie - uwielbiam dark fantasy, smoki i duże miecze (what?!)

Miejsce: 4
Uncharted 4: A Thief's End
Platforma: PS4
Niestety, nie posiadam PS4, ale mam wspaniałego kolegę (Daniela), który przed wyjazdem na wakacje użyczył mi swoją. Uncharted 4 pożyczyłem od innego kolegi i możemy lecieć! Moja reakcja po uruchomieniu gry - zmiażdżony, szczęka na podłodze, a telewizor prawie stanął w płomieniach podczas ogarniania co się dzieje na ekranie. Uncharted 4 to niesamowita przygoda ze świetnie wykreowanymi postaciami (główny antagonista najlepszy!) i dobrze napisanym scenariuszem. Czwarta część pięknie zamyka tą serię i godnie żegna nas z przygodami Nathana Drake'a i Sully'ego, czy może nie?

Miejsce: 3
Metal Gear Solid
Platforma: PS3 (PSX)
Metale uwielbiam jak i muzykę robioną przez takich ludzi. Gra ciągnęła się za mną już ładnych parę lat, jednak nigdy nie było okazji zagrać. Kiedy więc w rękach ląduje oryginalne wydanie z pierwszego PSX'a nie mogłem przejść obok gry obojętnie. Płytka załadowana do PS3 (wsteczność kompatybilna z PSX to jest to) i zaczynamy. O samych przygodach Snake'a nie będę się rozpisywać, bo o tym to książki można pisać. Naszą misją jest infiltracja bazy przeciwnika i powstrzymanie przed dojściem do nuklearnego ataku (super skrócona wersja). Akcja wyrwana jak z jakiegoś Bonda. Tyle, że wcielamy się w fajniejszego bohatera, a przygoda jest o wiele dłuższa i pełna zaskakujących zwrotów akcji. Pomimo, że gra jest stara (o matko 19 lat) to grywalność, fabuła czy scenariusz stoją na najwyższym poziomie. (dziękujemy Ci Hideo). Dla fanów Metal Gear pozycja obowiązkowa, a reszta? No cóż, jeżeli lubicie skomplikowaną fabułę rozłożoną na przestrzeni kilkudziesięciu lat i wspomaganie się dodatkową wiedzą przez internet, warto spróbować.

Miejsce: 2 
Deus Ex: Human Revolution
Platforma: PS3
Zaszczytne drugie miejsce zgarnia Adam Jensen, główny bohater Deus Ex: Human Revolution. Cyber punk, cholernie dobry scenariusz i uniwersum. Więcej moich wypocin na temat Deus Ex'a znajdziecie tutaj.

Miejsce: 1
Monster Hunter Freedom Unite
Platforma: PSP
I dotarliśmy do pierwszego miejsca. Zarówno Monster'a jak i PSP dostałem w swoje ręce dość późno, lecz to nie powstrzymało mnie przed spędzeniem lekko ponad 200 godzin w grze. Najzabawniejsze jest chyba to, że wciąż jej nie ukończyłem! Nie jestem pewien czy grę w ogólę da się przejść bo zadania można powtarzać bez końca. Co do samego Monster Huntera, tytuł w singlu jest naprawdę świetny. Przypomina mi trochę Soulsy przez walkę z olbrzymimi potworami. Myślę, że gra rozwija w pełni swoje skrzydła, kiedy mamy z kim grać w coopie (bo do tego została stworzona). Możliwość tworzenia własnych zbroi i broni z nowo ubitych potworów - kombinacji jest mnóstwo. Przygotowanie się do podroży, pakowanie ekwipunku, wybór odpowiedniego orężu to esencja Monster Huntera, a wisienką na torcie jest udane polowanie. Złapać skubańca czy zatłuc i wypatroszyć? Na to pytanie każdy łowca musi odpowiedzieć sobie sam.

I to by było na tyle. W tym roku listę zdominowały konsole Sony, a dokładniej PS3. Zwycięzcą okazało się PSP, które pokazało, że mimo małej mocy i gorszej grafiki może dać bardzo dużo zabawy. Moja topka zmalała, głównie przez gry, które wymagają poświęcenia dużej ilości czasu na ich ukończenie. Dark Souls II, Monster Hunter czy Dragon's Crown to tylko kilka gier, które pochłaniały mój czas (nie żałuję) i do których na pewno wrócę! Obiecałem sobie, że w tym roku skończę więcej gier na innych konsolach. Ale jak to wyjdzie... sam nie wiem. Wszystkich serdecznie zachęcam do podzielenia się ukończonymi tytułami w komentarzach.

Poniżej pozostałe gry, które skończyłem w 2016 roku:
Dark Souls: Prepare to Die Edition
Dante's Inferno
Heavy Rain



Witam wszystkich w nowym cyklu "Niedoceniane / Ograne" w którym będę prezentować gry mniej znane, starsze lub takie, których ...


Witam wszystkich w nowym cyklu "Niedoceniane / Ograne" w którym będę prezentować gry mniej znane, starsze lub takie, których premiera przeszła bez echa. Ze względu na nieprzychylne oceny bądź słaby marketing, wiele z tych pozycji mogło przejść wam pod nosem. W tym cyklu postaram się przekonać was, że to co mniej znane może być równie fajne, a nawet tak dobre jak gry z najwyższej półki. No to zaczynamy!



Pierwszym tytułem w cyklu Niedoceniane / Ograne będzie DarkSiders. Gra stworzona przez studio Vigil Games, należące do nieistniejącego już Developera THQ. Vigil Games, które nie było zbyt znane, w 2010 roku stworzyło całkowicie nowy produkt. Darksiders jest połączeniem Hack & Slash oraz Action RPG, zainspirowany religią chrześcijańską i motywami biblijnej apokalipsy. W grze wcielamy się w jednego z czterech jeźdźców apokalipsy, który walczy z hordami demonów. W dniu premiery grę wydano na konsole Playstation 3 i Xbox 360. Później liczba platform powiększyła się o PC, Wii U oraz OnLive.



Od zarania dziejów panowały dwa królestwa - Niebo i Piekło, które toczyły miedzy sobą zawzięty bój. Konflikt trwałby pewnie bez końca, gdyby nie pojawienie się swego rodzaju mediatorów - The Charred Council. To oni stworzyli Jeźdźców Apokalipsy - War, Death, Strife i Fury, którzy trzymali piecze nad balansem między dwoma królestwami. Z całego zgliszcza niezgody wyłoniła się ludzkość. The Charred Council przewidziało, że w przyszłości ludzie będą kluczowym elementem do zakończenia odwiecznie trwającego konfliktu. Z tego powodu, mediatorzy zawarli pakt z królestwem nieba i piekła. Wykuto siedem pieczęci, które zostaną zerwane dopiero, gdy ludzkość będzie gotowa na ostateczna bitwę.



Przygoda rozpoczyna się od końca, dokładniej mówiąc od końca świata. Na ziemie zstępują legiony ohydnych bestii, które bez skrupułów mordują niewinnych. Policja jak i wojsko nie dają sobie rady z potworami skutecznie eliminującymi napotkanych na swojej drodze ludzi. Planetę szybko zaczyna ogarniać chaos, a w samym jego sercu pojawia się Jeździec Apokalipsy. Wojna, bo o nim mowa, to humanoidalna postać przypominająca z wyglądu człowieka. Przyodziany w wielką czerwoną zbroję, gigantyczną żelazna rękawicę i potężny miecz o imieniu Chaoseater. Główny bohater bez zastanowienia dobywa broni i ubija wszelkie bestie, które ośmielają się stanąć na jego drodze. Szybko jednak orientuje się, że coś jest nie tak. Gdzie są inni Jeźdźcy Apokalipsy? Przecież nastąpił koniec świata! Wojna szybko zauważa, że coś tu nie gra. Po niezwłocznym rekonesansie napotykamy na naszej drodze archanioła Abaddon'a. Okazuje się, że żaden inny Jeździec nie przybył na ziemie, a siódma ostateczna pieczęć nie została zerwana. W tym całym zamieszaniu pojawia się demon o imieniu Straga, który z zaskoczenia zabija Abaddon'a. War podejmuje walkę z potworem lecz również zostaje pokonany. Kiedy demon zamierza zadać ostateczny cios naszemu bohaterowi, ten zostaje uratowany przez The Charred Council. Mediatorzy osądzają Wojne o zdradę i spółkowanie z królestwem piekła w celu unicestwienia ludzkości. Według nich to właśnie on zerwał ostatnią pieczęć i rozpoczął apokalipsę zanim królestwo człowieka było na nią przygotowane. Jeźdźca nie zgadza się z zarzutami i żąda od rady, aby ta dała mu szansę na znalezienie tego kto to zrobił. The Charred Council wyraża zgodę, ale stawia dwa warunki:
  
1. Wojna straci swoje dotychczasowe moce.
2. Zostanie uwiązany do strażnika "The Watcher", który będzie go obserwować, a jeśli uzna, że wojna chce zdradzić Mediatorów - będzie miał prawo go zabić.

I w ten sposób rozpoczyna się nasza misja w poszukiwaniu tego, który doprowadził do wybicia rodzaju ludzkiego. Spokojnie, to dopiero początek i wprowadzenie do właściwej rozgrywki. 




Darksiders oddano dla graczy w 2010 roku, minęło 6 lat od premiery, jednak oprawa wizualna prezentuje się nadal dobrze. Modele postaci i animacje zostały wykonane dokładnie. Zbroja Wojny jest dopasowana idealnie i można zaobserwować drobne szczegóły. Poruszanie się tkanin podczas ruchu czy falujące włosy. Głowna broń też została ozdobiona wyróżniającymi się detalami i ornamentami, a z dodatkowym postępem zauważamy jak się zmienia.



Przeciwnicy są zróżnicowani, od prostych potworów przypominających zombie przez anioły, aż po ogromne demony - behemoty. Niestety, po dłuższej rozgrywce możemy zaobserwować, że twórcom skończyły się pomysły na kolejnych adwersarzy. Powiew nowości szybko przemija, a zmiany są kosmetyczne; zwiększona ilość życia i kolor, aby odróżnić podstawowe potwory od tych elitarnych.



W grze przemierzamy najrozmaitsze lokacje. Mamy do dyspozycji miasta, dżungle, pustynie, góry i jaskinie. Tereny nie są wykonane z wielką dbałością, jednak ogromne zróżnicowanie lokacji zachęca nas do eksploracji. W niektórych miejscach czuć czasem pustkę, lecz kiedy przypomnimy sobie, że nastąpił koniec świata łatwo można to sobie jakoś wytłumaczyć.




Całą siła napędową Darksiders i powodem dlaczego warto dać jej szanse jest rozgrywka. Twórcy zabrali i zaimplementowali w swój tytuł najfajniejsze rzeczy z innych znanych serii gier. Świat Darksiders to tak naprawdę średniego rozmiaru sandbox. Szkoda, że nie wszędzie dostaniemy się od razu. Niektóre przejścia będą wymagać od nas nowych umiejętności lub specjalnych przedmiotów. Wszystkie będziemy mogli zdobyć wraz z posuwaniem się wątku fabularnego. Kraina Darksiders jest nasycona ukrytymi skrzyniami i ciekawymi zagadkami. Lokacje potrafią być spore i jeżeli bacznie nie obserwujemy naszego otoczenia możemy szybko się zgubić. Postacie napotkane na drodze, wyróżniają się nie tylko ciekawym wyglądem lecz i charakterem.

Wojna, to postać uniwersalna, posługująca się wszelkiego rodzaju bronią. Nasz podstawowy miecz to jeden z wielu śmiercionośnych przedmiotów dostępnych w uniwersum. Każdą z nich będziemy mogli ulepszać po przez zdobyte doświadczenie. Usprawnienie oręża otworzy przed nami nowe, bardziej zabójcze ruchy. Podczas walk urozmaici to zabawę, a możliwość łączenia ataków w potężne combo zrobi na każdym wrażenie.

Sama gra jest dość brutalna. PEGI zaklasyfikowało ją na 18, czyli dla dorosłych. Wojna nie patyczkuje się z przeciwnikami; odcinanie kończyn, dekapitacja czy miażdżenie jest na porządku dziennym. Walki z bossami są naprawdę wielkie i to w każdym tego znaczeniu. Seria quick time eventów została tu płynnie zaimplementowana i nie odczujemy, że została dodana nachalnie czy na siłę.

Darksidsers to połączenie najlepszych motywów z innych znanych serii. Umiejscowienie akcji w motywie Apokalipsy okazało się strzałem w dziesiątkę:

  • Otwarty świat jak w The Legend of Zelda - jest
  • Odlotowe i długie kombinacje ciosów rodem z Devil May Cry - jest
  • Epickie walki z gigantycznymi bossami, Kratos God of War? - jest

Niejedno studio próbowało zebrać i wykorzystać sprawdzone motywy w swoich grach. Szkoda, że nie każdemu to się udało. Studio Vigil Games zaryzykowało, ale mimo wysokich ocen oscylujących na poziomie 83% DarkSiders nie okazał się głośnym hitem. Gra sprzedała się w nakładzie ponad 1 miliona egzemplarzy na całym świecie. Rzadko jestem skłonny do zbierania i odkrywania wszystkiego do końca. Przy Darksiders bawiłem się wyśmienicie i nie patrzyłem na zegarek. Powracanie do poprzednich lokacji by zdobyć tą jedną z wielu skrzyń, sprawiało mi dużo przyjemności. Trudno w tych czasach wybić się i stworzyć coś pamiętnego. Chociaż Darksiders jest naprawdę solidnym kawałkiem kodu wciąż wielu osobom nie było dane go sprawdzić. Wszystkim, którzy się wahali lub nie wiedzieli o istnieniu tej gry, serdecznie polecam!