Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cooperation. Pokaż wszystkie posty

Divinity Original Sin 2, gra o której mógł bym pisać/gadać godzinami i to nie starczyło by mi czasu żeby to wszystko jakoś spiąć w całoś...


https://news.xbox.com/en-us/wp-content/uploads/DivinityLaunchHERO-hero.jpg
Divinity Original Sin 2, gra o której mógł bym pisać/gadać godzinami i to nie starczyło by mi czasu żeby to wszystko jakoś spiąć w całość. Czym i dla kogo właściwie jest ta gra. Divinity 2 to luźna kontynuacja części pierwszej. Piszę luźna bo nie wymaga od gracza zapoznania się z pierwowzorem - są jakieś nawiązania, ale tak mało istotne, że nic nie stracicie. Nie mniej, grę również polecam. Jednak dzisiaj napiszę to i owo o dwójeczce. Divinity 2 to taktyczna, turowa gra RPG w klimatach fantasy. Pierwsze skojarzenie - seria Baldurs Gate. Elfy, krasnoludy, jaszczuro-ludzie, miecz i magia to chleb powszedni w tej grze.
https://images.gamewatcherstatic.com/screenshot/image/4/8d/297454/6.jpg
Dialogi i opisy są w całości po polsku
No dobra, ale od czegoś trzeba zacząć. Jak w każdej szanującej się tego typu grze, tworzymy swoją postać. W Divinity 2 twórcy wprowadzili spore zmiany pod tym względem. Kreator umożliwia utworzenie swojej własnej postaci lub skorzystać z jednej z 6 gotowych. Te przygotowane wcześniej różnią się tym, że mają swoją fabułę, charakter i wrodzone umiejętności. Więc, oprócz zadań głównych mamy możliwość przejścia ich własnych opowieści. Od razu ostrzegam, że stworzenie postaci nie jest takie proste i warto poświęcić temu chwilę, żeby potem nie żałować swoich decyzji. W szczegóły wolę się nie zagłębiać, są temu poświęcone całe strony i tam polecam szukać informacji jak stworzyć solidnego bohatera.


System walki
Jedną z najprzyjemniejszych rzeczy w Divinity 2 to walka. Każdy pojedynek to oddzielne wyzwanie, które trzeba dobrze rozegrać. Jeden błąd i cała drużyna gryzie glebę (w sumie poziom trudności robi swoje). Potyczki jak pisałem wyżej są w systemie turowym. Każda postać ma maksymalnie 6 punktów akcji, które może wykorzystać na kilka sposobów - ruch, atak czy użycie przedmiotu.  I tu jest cała magia (dosłownie i w przenośni) bo mimo, że możemy kogoś porazić prądem, to nie lepiej najpierw rzucić balona z wodą i trzasnąć piorunem cały zalany obszar? Możliwości jest sporo. Nasza pozycja na polu walki, jakie użyjemy zaklęcia itp. są kluczem do zwycięstwa. Jesteś wyżej? No to masz większe pole widzenia i zadajesz dodatkowe obrażenia. Stoisz w oleju? Uważaj żeby ktoś cie nie podpalił. Wykorzystanie pola bitwy i łączenia ze sobą żywiołów to istny majstersztyk i wizytówka tej serii. Mimo, że niektóre walki sprawiały problem - zwykły pojedynek potrafił trwać +30min to po jego ukończeniu mój pasek satysfakcji był wymaksowany. 

https://farm1.staticflickr.com/871/39380754880_7ba9b80aff_b.jpg

Fabuła
Jest, i oprócz głównego wątku przyjdzie wam do ogrania pokaźną ilość zadań pobocznych. Niektóre, będą ciągnąc się z wami przez bardzo długo, a inne będziecie mogli rozwiązać w przeciągu kilku minut (czasem zwykłym dialogiem). Najfajniejsze w Divinity 2 jest to, że misje można rozwiązać przeważnie na parę sposobów. Od najprostszego typu idź i zabij, aż po przeprowadź śledztwo i złóż raport u odpowiedniej osoby, która sama wyciągnie z tego konsekwencje. Oczywiście im bardziej się napracujemy nad zleceniem tym lepsza czeka nas nagroda. Spokojnie, nie uświadczycie tutaj typowych "fetch-questów" czy zabij wilki i zdobądź pięć skórek.

Świat, muzyka
Divinity Original Sin 2 jest ogromne, świat jest żywy, kolorowy, a czasem mroczny. Przemaszerujecie przez różne krainy i odwiedzicie ciekawe miejsca. Stare krypty, jaskinie, lasy czy miasta - te ostatnie żyją i czuć to na każdym kroku! Napotkane postacie potrafią zaciekawić swoją historią i zlecić nietypowe zadania. Całość okraszona jest klimatyczną muzyką, która w zależności od lokacji czy sytuacji (przeważnie walka) zmienia się i wpasowuje w moment. 

https://farm1.staticflickr.com/871/39380754880_7ba9b80aff_b.jpg



Larian Studios mimo małego rozmiaru, stworzyło coś ogromnego. I nie mówię tu o kolosie na glinianych nogach tylko tytanie dzierżącym całą planetę na swoich barkach. Bo tak dobrą grą jest Divinity Original Sin 2. Twórcy wyciągnęli wnioski z pierwszej gry i ten sequel jest tego dowodem. Oczywiście znajdą się jakieś wady czy drobne błędy - mimo tego śmiało mogę stwierdzić, że jest to jedna z najlepszych gier jakie miałem okazję ukończyć w tym roku. Cała zabawa zajęła około 160 godzin. Więc jak sami widzicie, gry starczy na bardzo długo, a mimo tego nic się nie nudziłem! Jeszcze jedno, tak jak Divinity Orignal Sin, drugą część można ukończyć całkowicie w kooperacji na wspólnej kanapie! Polecam polecam polecam, ta gra to istna petarda i godny następca swojego poprzednika.

Znalazłem nową (2012 rok wydania) grę, która idealnie nadaje się do zabawy we dwoje! Przeglądając PS Store natrafiłem na wielkanocną w...


Znalazłem nową (2012 rok wydania) grę, która idealnie nadaje się do zabawy we dwoje! Przeglądając PS Store natrafiłem na wielkanocną wyprzedaż. Większość z tych gier cały czas się powtarza, a dla kilku z nich chętnie przelał bym Kaz'owi troszkę pieniążków (Kaz Hirai). Wieczór zapowiadał się nudny, więc zdecydowałem się na zakup Sonic & All-stars Racing Transformed. Cena kusząca bo jedyne 21 zł. Masz moją kasę Kaz i dawaj grę! Pobieranie trwało tak długo, że zabawa w granie musiała zostać przełożona na kolejny dzień. Kiedy miałem wyłączyć konsolę po ukończeniu pobierania, wpadła narzeczona i wcisnęła instaluj co skutkowało dodatkowymi 30 minutami czekania. Dobra dobra, ale czym jest ten Sonic długa i pokręcona nazwa? Najprościej mówiąc, jest to Mario Kart na inne konsole. Tutaj można by było zakończyć porównanie, jednak wyścigówka z Sonic'kiem podobna jest tylko w podstawowych założeniach do swego bardziej rozpoznawalnego odpowiednika.


Rozpoczynając grę do wyboru mamy kilka postaci. Trochę się przestraszyłem, że jedyna zabawa jaka nas spotka to zwykły wyścig we dwoje plus komputerowi przeciwnicy. A mi pozostanie ciułanie po godzinach, żeby odkrywać dodatkowe postacie i trasy. Jak bardzo się myliłem. Ogromnym plusem i coś z czym nie spotkałem się w innych grach wyścigowych to możliwość ogrania kampanii w trybie kooperacji. Więc, zamiast podawać sobie pada co wyścig i patrzeć komu lepiej idzie, po prostu wciskamy start i dołączamy się do zabawy. Dzięki temu możemy ze sobą współpracować lub rywalizować odkrywając nowe postacie, trasy i tryby. 


Co do samych trybów, jest ich sporo. Oprócz klasycznego kto pierwszy ten lepszy, mamy między innymi:

Battle Race - każdy ma 3 życia, staramy się wykończyć przeciwników zanim dojadą do mety
Boost Challenge - gracz musi przejechać przez specjalne punkty zanim upłynie czas
Drift Challenge - jak nazwa wskazuje driftujemy po wyznaczonych panelach
Pursuit - naszym celem jest pościg za czołgiem i zniszczenie go
Race - klasyczny wyścig
Ring Race - wymaga od nas przelatywania przez pierścienie zanim upłynie czas
Sprint - klasyczny wyścig z mała różnicą, musimy pokonać najlepszy czas ducha
Traffic Challenge - wyścig z czasem na przepełnionej autostradą samochodami
Versus - tutaj ścigamy się po kolei z 3 różnymi przeciwnikami


Kropką nad i niech będzie tutaj tytułowe Transformed. Dzięki któremu nie będziemy śmigać tylko samochodami. Nasze auto ma możliwość transformacji w lodź i samolot. Jak to wygląda? Jadąc naszą bryką widzimy, że trasa kończy się urwiskiem, ale bez paniki. Samochód wyskakuje i sam automatycznie przemieni się w latający pojazd, którym będziemy kontynuować wyścig w powietrzu. Normalnym będzie tutaj zmiana trasy podczas kolejnego okrążenia. Wielka autostrada, której fragment zostaje zniszczony przez smoka zmieni się w rwąca rzekę zakończoną ogromnym wodospadem. Istne szaleństwo!


Chcecie więcej? Proszę bardzo! Żeby przejazdy nie były zbyt monotonne, na mapie rozmieszczone są w wybranych punktach paczuszki z bronią. Sega odwaliła kawal dobrej roboty tworząc swoje własne bronie będące odpowiednikami tych popularnych z serii Mario Kart. Można znaleźć podobieństwo miedzy nimi, jednak Sonic w niektórych miejscach bije na głowę swojego konkurenta. Z innej beczki, postacie maja możliwość zdobywania poziomów. Na początku myślałem, że to lipa i gra będzie nie zbalansowana. Znowu myliłem się. Każda postać może osiągnąć maksymalnie 5 poziom. Po uzyskaniu np 2 odblokowuje się jeden z kilku dostępnych trybów:

Standard - podstawowy tryb każdej postaci
Balanced - jak sama nazwa sugeruje, tryb zbalansowany wyrównuje większość statystyk pojazdu
Speed - podwyższa szybkość pojazdu obniżając w zamian sterowanie
Handling - lepsze sterowanie, ale zmniejszona prędkość
Acceleration - wpływa na to jak szybko osiągniemy maksymalna prędkość
Boost - na specjalnych panelach do przyspieszenia możemy pojechać jeszcze szybciej
Super - zmienia wszystkie nasze statystyki, rożni się w zależności od danego pojazdu
Console Mods - sekretny tryb działający na zasadzie podobnej do Super


Rożnicę miedzy nimi tak naprawdę zalezą od naszych preferencji, wybierając dodatkowa szybkość może okazać się, że zmniejszy się nam sterowanie lub przyspieszenie. Lecz wszystko sprowadza się do umiejętności kierowcy. Sonic & All-stars Racing Transformed to gra typu "easy to learn hard to master". Osoba niedoświadczona będzie bawić się tak samo dobrze jak starzy wyjadacze. Ile razy zakląłem w stronę telewizora wysyłając najgorsze epitety w stronę niebieskiego jeża, który w ostatniej sekundzie mnie wyprzedził. Narzeczona ma lepszą zabawę z oglądania moich reakcji gdy mi nie wychodzi niż z samej gry. Co mogę powiedzieć więcej? Gra puszcza oczko w stronę starszych odbiorców pamiętających czasy świetności Segi. Znane postacie lub mapy nazwane na cześć najbardziej znanych gier potrafią  wywołać uśmiech na twarzy. Dobra,bLlll spadam wypruwać sobie flaki masterujac kolejne tory, a wam śmiało polecam! Gotta go fast!