Przedstawiłem Wam już wszystkie ekskluzywne tytuły Xbox-a One zaprezentowane podczas targów E3, czas więc na małe podsumowanie. W zestawien...

Przedstawiłem Wam już wszystkie ekskluzywne tytuły Xbox-a One zaprezentowane podczas targów E3, czas więc na małe podsumowanie. W zestawieniu znalazło się 15 gier, każda z nich tak naprawdę z innej bajki. Czy wystarczą, aby zwrócić nasze oczy w kierunku nowej konsoli Microsoftu? Pozwoliłem sobie wyróżnić trzy tytuły, które zrobiły na mnie wrażenie większe od pozostałych, zaskoczyły klimatem, bądź zwyczajnie zainteresowały. Nie sugerujcie się kolejnością, bo jest totalnie przypadkowa :)
 
Forza 5
 
Gdybym miał wybrać najlepsze wyścigi obecnej generacji, z pewnością byłaby to Forza 4. Zachowanie samochodów na torze, uczucie prędkości, znakomita (nawet jak na wysłużone już konsole) grafika to elementy którymi moim zdaniem tytuł całkowicie górował nad Gran Turismo 5.


Nie bez powodu wyczekuję więc nowego dzieła Turn 10 Studios. Moją uwagę zwróciły niemal fotorealistyczne samochody (z rozszerzoną możliwością ich dokładnych oględzin dzięki systemowi Autovista), połączenie gry z ulepszonymi efektami wibracji w padzie (które sprawia, że możemy się jeszcze bardziej wczuć w rolę kierowcy), a także udział całego trio ze świetnego programu motoryzacyjnego, Top Gear. Osobiście uwielbiam ich angielski humor. Wierzę, że dzięki zaangażowaniu J. Clarksona i spółki nawet zwykłe testowanie aut w Forza 5 przyniesie graczom mnóstwo radości.
 
Dead Rising 3
 
Ostatnio brakowało mi survival horroru z prawdziwego zdarzenia. Resident Evil 6 zawiódł mnie na całej linii, a Dead Island po jakimś czasie znudził. Tym bardziej ucieszyła mnie wiadomość o kolejnej części Dead Rising 3.
 
 
Zaskoczył mnie przede wszystkim lifting wizualny serii, która jest teraz bardziej mroczna a jej klimat momentami przytłaczający. Już po samej zapowiedzi widać że nasza postać często zamiast otwartej walki będzie salwować się ucieczką. Wszechobecne hordy zombiaków to wyzwanie nie tylko dla nas, ale także dla konsoli aby wygenerować taką ilość postaci na ekranie. Byłem pozytywnie zaskoczony płynnością obrazu, zarówno podczas statycznych scen jak i podczas tych bardziej dynamicznych, np. jazdy samochodem. Nie bez znaczenia pozostają także nowe, interesujące połączenia śmiercionośnych broni, system współpracy, a także obsługa aplikacji SmartGlass o której pisałem wcześniej. Te i wiele innych usprawnień powodują, że na pewno nie przejdę obojętnie obok Dead Rising 3.

Quantum Break
  
Tytuły od Remedy Entertainment zawsze wyróżniały nowatorskie pomysły. To oni jako pierwsi wprowadzili spowalnianie czasu do świata gier za sprawą serii Max Payne. Z kolei inne ich dzieło, Alan Wake mimo że nie zostało docenione przez miliony graczy to dla mnie osobiście przypadło do gustu przede wszystkim ze względu na niezwykły klimat. Opuszczone miasteczko Bright Falls, dźwięki budujące atmosferę niepewności i bezpieczeństwo w nocy jedynie w świetle latarki...


Rozmarzyłem się, a miało być przecież o Quantum Break. Autorzy przygotowują nam nietypową mieszankę gry i serialu telewizyjnego. Zgodnie z zapowiedziami dwa elementy mają się zazębiać, wzajemnie uzupełniać i doskonale ze sobą współgrać. A jeśli dodamy do tego nadprzyrodzone zdolności postaci, manipulację czasem czy zakrzywianie czasoprzestrzeni niewątpliwie może z tego powstać tytuł którym warto się zainteresować. Bardzo podobały mi się sugestywne, płynne przejścia między rozgrywką a filmem na zwiastunie pokazanym podczas targów E3. Potencjalny hit? Trzymam kciuki Remedy!

Zdaję sobie sprawę, że ilu graczy - tyle różnych opinii. Nie ma się co czarować, że wszystkie gry z tej ekskluzywnej 15-tki to dopracowane do granic możliwości, przesiąknięte nowatorskimi pomysłami, przyszłe hity. Wiadomo, że dla jednej osoby Minecraft może być powodem zachęcającym do zakupu nowej konsoli, natomiast dla kogo innego ta sama gra to mało ciekawy, odgrzewany kotlet przeniesiony z innych platform i jedynie poszerzony o nowe możliwości. Wierzę, że każdy z Was jest w stanie odnaleźć wśród tych tytułów chociaż jedną, znakomicie zapowiadającą się perełkę. I tym optymistycznym akcentem kończę przegląd ekskluzywnych gier na Xbox-a One.  

Środowe, późne popołudnie to już ostatnia odsłona ekskluzywnych tytułów jakie zaserwują nam producenci na Xbox-a One . Wśród nich kilka zup...

Środowe, późne popołudnie to już ostatnia odsłona ekskluzywnych tytułów jakie zaserwują nam producenci na Xbox-a One. Wśród nich kilka zupełnych nowości, aczkolwiek obecne są także wznowienia i konwersje.
 
Minecraft (Xbox One Edition)
 
 
Minecraft na Xbox-a One jest tworzony przez 4J Studios przy ścisłej współpracy z Mojang ("ojcowie" serii) i Microsoft Studios. Oryginał miał swoją oficjalną premierę 18 listopada 2011 roku i od tego czasu świat został opanowany przez górników pragnących tworzyć coraz to doskonalsze, imponujące konstrukcje. Gra mimo swej specyficznej grafiki przypominającej zamierzchłe czasy Commodore 64 pozwala na właściwie nieograniczoną swobodę budowania w świecie trójwymiarowych bloków.
 
Po sukcesach Minecrafta na PC i Xbox-ie 360, konwersja na Xbox-a One była tylko kwestią czasu (i zasobności portfela Microsoftu). W grze otrzymamy tryby doskonale znane wyjadaczom serii; klasyczny (pozwalający na swobodne, bezstresowe budowanie), survival (gdzie mamy zapewnione bezpieczeństwo jedynie w ciągu dnia, natomiast w nocy musimy strzec się potworów) oraz oczywiście multiplayer (gdzie wznosimy konstrukcje razem z innymi graczami). Wersja na Xbox-a One ma wyróżniać się jeszcze większym światem, bardziej rozbudowanym trybem sieciowym, a także czerpać pełnymi garściami z ulepszeń jakie zapewni moc konsoli nowej generacji.
 
Quantum Break 
 
 
Quantum Break w opinii twórców jest najbardziej ambitnym projektem nad jakim mieli okazję dotychczas pracować. Ich słów nie sposób lekceważyć, w końcu Remedy Entertainment to "sprawcy" takich hitów jak Max Payne czy Alan Wake.
 
Akcja Quantum Break jest osadzona w fikcyjnym North Eastern U.S. Riverport University, gdzie nieudany eksperyment podróżowania w czasie daje trzem głównym postaciom (Jack Joyce, Beth Wilder i Paul Serene) naprzyrodzone zdolności. Przykładowo Paul Serene może patrzeć w przyszłość, aby przewidzieć konsekwencje naszych czynów. Najważniejsza cecha gry to manipulacja czasem, której trzeba będzie używać aby przetrwać. Dzięki wyjątkowym mocom będziemy mogli zakrzywiać i odkształcać czasoprzestrzeń, aby przechytrzyć naszych wrogów.
 

Nowatorsko zapowiada się połączenie gry i serialu telewizyjnego. Zgodnie z tym o czym mówią twórcy "To jak grasz wpływa na show, natomiast show informuje Cię jak grasz". Jednym słowem, oglądając serial zdobywamy nowe informacje, podpowiedzi czy strategie, które wpływają na naszą grę i pozwolą odnaleźć w rozgrywce nowe elementy. Jako ciekawostkę warto dodać, że Remedy Entertainment podczas swojej pracy konsultowało się z naukowcem, który swego czasu pracował dla CERN. Pomógł on twórcom Quantum Break lepiej zrozumieć fizykę klasyczną i kwantową, aby podróżowanie w czasie, na którym opiera się gra nabrało przynajmniej teoretycznego sensu.
 
Ryse: Son of Rome
 
 
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem zapowiedź Ryse: Son of Rome nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że konsola Microsoftu doczekała się w końcu slashera z prawdziwego zdarzenia. Panowie z Crytek-a porzucili chwilowo swoje cybernetyczne strzelanki i tym razem zabiorą nas w czasy imperium rzymskiego. Przyjdzie nam pokierować losami centuriona Mariusa Titusa, którego celem oprócz dowodzenia cesarskimi wojskami będzie pomszczenie śmierci najbliższych.
 
Zaprezentowany fragment rozgrywki pokazuje walkę z celtyckimi barbarzyńcami gdzieś na wybrzeżach Brytanii. To co rzuca się w oczy to dopracowana, szczegółowa grafika i świetna realizacja starć. Potyczki nie są w żaden sposób ugrzeczniane; wszechobecna jest brutalność, krew dosłownie zalewa ekran, a wszędzie widać porozrzucane fragmenty ludzkich ciał. Crytek zawsze słynął ze świetnej oprawy wizualnej swoich gier i za to należą im się duże brawa.
 
Zawiodła mnie natomiast strona techniczna starć, a konkretnie wszechobecne sekwencje QTE. Rozumiem jeszcze gdyby aktywowały się one od czasu do czasu, ale na przedstawionym materiale wyraźnie widać że każda walka jest ściśle z nimi powiązana. Nie przekonuje mnie naciskanie na czas kombinacji przycisków, uważam to za nudne i schematyczne rozwiązanie. Niestety nie wyobrażam sobie męczenia się z czymś takim przez całą grę.
 
Sunset Overdrive
 
 
Sunset Overdrive to zakręcona strzelanka z otwartym światem od Insomniac Games (twórcy serii Spyro, czy Ratchet & Clank). Dotychczas firma tworzyła gry na konsole Sony, natomiast wraz z nową generacją nadszedł czas na zmianę strony barykady.
 
W Sunset Overdrive ulice wirtualnego miasta aż roją się od mutantów. Kto mógłby sobie z nimi poradzić jeśli nie ekipa zgranych, niezwykle uzdolnionych nastolatków? W łapki wpadną nam wymyślne pukawki takie jak karabin na napoje energetyczne czy wyrzutnia płyt winylowych. Nie zabraknie także skoków po dachach, zjazdów na linach i wielu innych spektakularnych akrobacji. A to wszystko okraszone cel-shadingową grafiką i potężną dawką dobrego humoru jak na Insomniac Games przystało.
 
Zoo Tycoon
 
 
Lubiliście chodzić do Zoo? Nie straszne wam obcowanie z dzikimi zwierzętami? Zastanawialiście się kiedyś jak funkcjonuje wielki ogród zoologiczny? Być może zainteresuje was propozycja studia Frontier, Zoo Tycoon. Tytuł wydaje wam się znajomy? Tak, jest to remake klasycznej strategii ekonomicznej z 2001 roku.
 
Naszym zadaniem jest stworzenie ogrodu zoologicznego, który nie tylko przyciągnie tłumy odwiedzających, przyniesie korzyści finansowe, ale będzie także prawdziwym domem dla naszych zwierząt. Przydadzą się umiejętności planowania, prognozowania, analizowania, a to wszystko w trosce o dobro naszych podopiecznych.
 
Szata graficzna prezentuje się bardzo dobrze, zwłaszcza w trybie obserwacji naszego ogrodu zoologicznego z perspektywy pierwszej osoby. Animacje zwierząt odpowiadają tym znanym z rzeczywistego świata, jest soczyście kolorowo, więc czego chcieć więcej?
 
W Zoo Tycoon do sterowania będziemy mogli wykorzystać sensor Kinect. Autorzy zapowiadają także rozbudowane aspekty społecznościowe, opierające się oczywiście na usłudze Xbox Live.


W te gorące, wtorkowe popołudnie przedstawiam Wam kolejne 5 tytułów, które już wkrótce będą hulać na Xbox-ie One . W programie między innym...

W te gorące, wtorkowe popołudnie przedstawiam Wam kolejne 5 tytułów, które już wkrótce będą hulać na Xbox-ie One. W programie między innymi: coś dla wielbicieli szybkich, sportowych aut (w taką pogodę koniecznie w wersji bez dachu), coś dla fanów dwóch kółek (z dużą dawką poczucia humoru), a także coś dla amatorów bardziej aktywnej rozrywki przed konsolą.

Forza 5


Kiedy na scenie Microsoftu pojawił się McLaren w kolorze soczystej pomarańczy nikt nie miał wątpliwości jaki tytuł zostanie zaprezentowany chwilę później. W jakiej formie powraca na tory największy konkurent Gran Turismo?

Forza 5 tworzona niezmiennie przez utalentowany zespół Turn 10 Studios doczeka kilku interesujących nowości. Poza prawdziwie next-genową grafiką, 60 klatkami animacji i rozdzielczością 1080p będziemy mogli cieszyć się „Drivatarami” czyli naszym wirtualnym alter ego. Bardziej odpowiednim słowem jest nasz klon, czyli profil umieszczony „w chmurze”, który będzie zdobywał doświadczenie nawet kiedy nie będzie nas przy konsoli. Informacje o naszych postępach będą wpływały na poziom i szybkość progresu naszego cyfrowego odbicia. Sam pomysł jest innowacyjny, ale nie do końca rozumiem dla kogo ma przynieść potencjalne korzyści. Zawodowcy, którzy mają mnóstwo czasu na granie i tak z pewnością będą czerpali wystarczającą satysfakcję z własnej jazdy natomiast Drivatary jeszcze bardziej pogłębią przepaść między nimi a niedzielnymi graczami. Mam nadzieję, że autorzy jeszcze gruntownie tę ideę przeanalizują, bo czy jedynym ciekawym aspektem grania „w chmurze” jest to, że konsola odwala za nas „czarną robotę” która w mojej ocenie powinna być przyjemnością?

 

 

 
W Forzie 5 pojawi się gościnnie całe trio z programu motoryzacyjnego Top Gear, z czego bardzo się cieszę zwłaszcza, że Jeremy Clarkson świetnie wywiązał się ze swojej roli w poprzedniej części serii. Oczywiście nie zabraknie też setek samochodów, a wśród nich prawdziwych potworów takich jak np. McLaren P1 czy Ferrari F12.  Na odkrycie czekają nowe cacka z amerykańskiej serii IncyCar, a także dwa klasyczne bolidy Formuły 1. Teraz będziemy mogli im się przyjrzeć bliżej niż dotychczas, a to za sprawą jeszcze bardziej rozbudowanego narzędzia Autovista. Dla porównania, wcześniej mogliśmy obejrzeć zaledwie 24 furki a teraz do głębszych oględzin będą dostępne wszystkie samochody. Nie uświadczymy za to domu aukcyjnego, który był dotychczas miejscem wymiany „malowań” i innych części pomiędzy graczami z użyciem wirtualnej gotówki. Nadal będzie możliwe podziwianie i korzystanie z twórczości innych użytkowników, ale już w zmienionej formie.
 
 
 
Wśród szczęśliwców, którzy mieli okazję zagrać w Forzę 5 na targach E3 dominują raczej pozytywne opinie. Model jazdy nie uległ jakimś znaczącym przeobrażeniom. Na uwagę zasługuje przede wszystkim nowy efekt wibracji zastosowany w padach od Xboxa One, który znacząco podnosi realizm i potęguje pozytywne doznania płynące z rozgrywki.
 
Rozczarowaniem są natomiast ostatnie wieści dotyczące braku zmiennych efektów pogodowych i nocnych wyścigów. Wcześniej dla Turn 10 Studios przeszkodą była platforma i związane z nią ograniczenia. Czyżby teraz zabrakło czasu na dokładne poznanie architektury Xboxa One? Kto w takim razie ma je poznać lepiej niż studio pracujące nad tytułem mającym nakręcać sprzedaż konsoli Microsoftu?
 
 
Halo... 5?
 
 
Zapowiedź tej gry obudziła we mnie pewne skojarzenia. Mroczny wędrowiec, pustynia, zupełnie jak Diab... Master Chief? Nowe Halo? Przedstawiciele Microsoftu ostatecznie stwierdzili, że to co pokazali na E3 to nie była gra, a jedynie zwiastun. Czego? Na razie wiemy jedynie, że „to coś” tworzy 343 Industries i jest to na pewno first-person shooter z Master Chiefem w roli głównej.  Tytuł ma oczywiście śmigać w 60 klatkach animacji i pojawi się w 2014 roku.
 

Killer Instinct
 

Jeden z przedstawicieli gatunku bijatyk nowej generacji, tworzony przez studia Rare i Double Helix Games. Pierwsza jej część królowała na automatach i konsolach Nintendo w połowie lat 90-tych. Po prawie dwóch dekadach Microsoft postanowił przywrócić ją do życia. Wszystko wskazuje na to, że to klasyczne mordobicie czerpiące pełnymi garściami, np. z serii Street Fighter. Podczas prezentacji Killer Instinct nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że to wszystko już gdzieś widziałem; zarówno grafikę, system walki czy kombosy. Dość kontrowersyjny wydaje się sposób dystybucji gry. Tytuł niby jest z założenia free-to-play, ale pogramy wtedy tylko jednym zawodnikiem – mnichem Jago. Niestety resztę postaci trzeba będzie wykupić za prawdziwe pieniądze pojedynczo lub w „atrakcyjniejszych cenowo” paczkach. Killer Instinct podobnie jak większość tytułów wykorzysta Kinecta i komendy głosowe, np. szybkich zmian ustawień w trybie treningowym.
 
 
Kinect Sports: Rivals
 
 
To chyba najbardziej spodziewany tytuł na Kinecta. Po sukcesie poprzednich części Kinect Sports i Kinect Sports: Season 2, studio Rare szykuje jedną z najpopularniejszych składanek gier ruchowych na Xboxa One. W Kinect Sports: Rivals będziemy mogli zmierzyć się ze znajomymi w piłce nożnej, kręglach, tenisie, spróbować swoich sił na ściance wspinaczkowej, pościgać na motorówkach czy też postrzelać do celu.
 
 
LocoCycle
 

 

LocoCykle to gra autorstwa studia Twisted Pixel. Ich poprzednie tytuły takie jak Splosion Man czy The Gunstringer zawsze cechowała solidna dawka humoru. Nie inaczej jest i w tym przypadku, bo głównym bohaterem jest wyraźnie zbuntowany… motocykl. Pewnego pięknego dnia rażony piorunem jednoślad uzyskuje własną świadomość i porywa ze sobą swojego mechanika Pablo. Przyjaciele napotkają na swojej drodze wielu wrogów takich jak gangsterzy czy latające roboty, z którymi rozprawią się za pomocą rozbudowanego arsenału specjalnych ataków czy nawet kombosów. Ponadto wyścigowe etapy tej zakręconej zręcznościówki będą przeplatały się z elementami mini-gier (np. kiedy motocykl ulegnie uszkodzeniu, Pablo przyjdzie mu z pomocą i przy odrobinie szczęścia postawi go z powrotem „na koła”).
Już po samym filmie zaprezentowanym na E3 można poznać, że nie jest to tytuł powstający z myślą o nowej generacji konsol. Docelowo LocoCykle ukaże się na Xboxa 360, natomiast Xbox One dostanie go w następnej kolejności. W związku z tym nie należy spodziewać się fajerwerków graficznych. Pozostaje pocieszenie w postaci wyższej rozdzielczości i ultra-płynnej animacji.

Czym byłyby konsole nowej generacji bez niesamowitych, cieszących nasze oczy i uszy gier? Dzisiaj chciałbym przedstawić Wam pierwsze pięć t...

Czym byłyby konsole nowej generacji bez niesamowitych, cieszących nasze oczy i uszy gier? Dzisiaj chciałbym przedstawić Wam pierwsze pięć tytułów, które mają zachęcić potencjalnych klientów (czyli nas, graczy) Microsoftu do zakupu ich konsoli - Xbox One. Zaprezentowane zostały one z różnym skutkiem na E3 i na pewno warto im się przyjrzeć bliżej. Oczywiście niektórym grom poświęcono więcej czasu, innym nieco mniej i zapewne będzie to widoczne w poniższym tekście. W każdym razie starałem się zebrać najistotniejsze informacje, skompilować je w lekki i przyjemny w odbiorze tekst, idealny na czwartkowy wieczór :)
 
Below
 
 
To gra hack'n'slash od studia Capybara Games. Na filmie zaprezentowanym na E3 możemy zobaczyć tajemniczą wyspę, którą przyjdzie odwiedzić naszemu bohaterowi. Dalej następuje sekwencja walki, która ukazana jest zarówno w perspektywie izometrycznej jak i 2D. Stylistyka tego tytułu najbardziej przypomina klasyczne platformówki. Moją uwagę zwróciła natomiast ciekawa i intrygująca muzyką której autorem jest Jim Guthrie.
 
Crimson Dragon
 
 
Crimson Dragon to strzelanina na szynach tzw. "rail shooter", autorstwa Grounding Inc. W grze wcielamy się w rolę smoczego jeźdźca i naszym zadaniem jest eliminacja pozostałych rywali. Całe sterowanie zostało opracowane w oparciu o nowego Kinecta; strzelanie, unikanie wrogich pocisków, cała kontrola smoka będzie więc zależała od naszych "wygibasów". Akcję obserwujemy zza pleców naszego pupila. Samych stworzeń będzie kilka rodzajów, każde z indywidualnym zestawem umiejętności. Mimo że sama grafika nie powala szczegółowością i detalami to modele smoków prezentują się całkiem okazale. Prezentacji gry towarzyszyły niestety problemy z dźwiękiem, a właściwie odbyła się ona w kompletnej ciszy. Poprawioną zapowiedź możecie zobaczyć tutaj.
 
Tytuł jest duchowym spadkobiercą gry Panzer Dragon, wydanej na konsolę Sega Saturn w latach 90-tych. Nad całym projektem czuwa Yukio Futatsugi mający na koncie oryginał z 1995 roku, a także ciekawą zręcznościówkę Phantom Dust. Autorzy obiecują mnóstwo widowiskowych, powietrznych starć a także 3-osobowy tryb współpracy.
 
Dead Rising 3
 
 
Jedna z pierwszych, prawdziwych niespodzianek na konferencji Microsoftu. W grze przyjdzie nam wcielić się w rolę młodego mechanika Nicka Ramosa, a akcja produkcji dzieje się trzy dni po wybuchu epidemii zombie. Na pokazanym fragmencie rozgrywki nasz bohater przemierza okoliczne podwórka miasta Lost Perdidos starając się unikać bezpośrednich starć z hordami wygłodniałych trupów. Walkę o życie przyjdzie nam toczyć przy użyciu wymyślnych, improwizowanych narzędzi czyli patentu doskonale znanego z poprzednich części. Jednocześnie autorzy postawili na mroczniejszą i poważniejszą oprawę. Muszę przyznać, że mimo obecności mnóstwa postaci na ekranie gra działała całkiem płynnie, jednocześnie wyglądając więcej niż przyzwoicie jak przystało na tytuł nowej generacji. Ciekawą opcją jest także jazda samochodem, która jednoznacznie budzi skojarzenia z kontrowersyjnymi wyścigami Carmageddon z 1997 roku. Trup ścieli się gęsto, a z monitora wprost wylewają hektolitry krwi. Pomijając walory smakowe widać, że pojazdy będą odgrywały znaczącą rolę w ratowaniu naszego życia.
 
Warto wspomnieć o obsłudze aplikacji SmartGlass, która pozwoli przekształcić tablet lub telefon w podręczny palmtop rozbudowujący grę o dodatkowe elementy. To właśnie z ich pomocą główny bohater przyzywa potężny nalot. Kinect ma natomiast poprawić nasze doznania audiowizualne - zombiaki będą reagować na nasze głosy, a za pomocą gestów będziemy mogli wyplątywać się z objęć przeciwników. Autorzy obiecują także system współpracy z funkcją płynnego dołączania w dowolnym momencie rozgrywki.
 
 
 
Krążą plotki, że Dead Rising 3 to tytuł jedynie na czasową wyłączność Microsoftu. W związku z tym możemy się spodziewać, że zombiaki zadomowią się także na innych platformach.
 
D4
 
 
To niekonwencjonalna produkcja autorstwa Hidetaka Suheiro (Access Games), wykonana w technologii cel-shading. Zarówno postacie jak i elementy otoczenia zostały przedstawione w komiksowej formie. Tytuł jest adresowany do miłośników detektywistycznych przygodówek z domieszką elementów akcji. Jako główny bohater będziemy musieli przeprowadzić własne śledztwo w sprawie morderstwa żony. Pomóc ma w tym nam między innymi możliwość podróżowania w czasie. Po drodze czeka nas wiele niebezpieczeństw, napotkamy na swojej drodze także zjawiska paranormalne. Kinect ma umożliwić nam obsługę prostych gestów jak i wydawanie poleceń głosowych.
 
Fantasia: Music Evolved
 
 
Fantasia: Music Evolved to gra muzyczna, której producentem jest studio Harmonix (twórcy m.in. Rock Band). Produkcja ma czerpać z dobrodziejstw Kinecta, aby odtworzyć świat z tytułowego filmu animowanego Disneya.
 
W grze przeniesiemy się do krainy fantazji, aby poznać moce kontrolowania muzyki pod okiem legendarnego czarodzieja Yena Sida. Kiedy już posiądziemy odpowiednią wiedzę, nauczymy się uzyskiwać nowe brzmienia poprzez modyfikowanie na bieżąco różnych aspektów dobrze nam znanych utworów.
 
W świecie fantazji usłyszymy kawałki DJ-a i producenta AVICII, Bruno Marsa, Kimbry, czy takich zespołów jak Queen oraz Fun. Disney i Harmonix zapowiadają licencje 25 „wiodących artystów”, choć dopiero z czasem poznamy ich pełną listę. Uwzględnione zostaną zarówno wersje oryginalne utworów jak i remiksy. Będziemy mogli także tworzyć wszelkie modyfikacje przy pomocy magicznych manipulatorów.

Microsoft po raz pierwszy przedstawił światu swoją konsolę na konferencji w Redmond 21 maja 2013 roku. Wtedy stało się jasne… nie Xbox 720...

Microsoft po raz pierwszy przedstawił światu swoją konsolę na konferencji w Redmond 21 maja 2013 roku. Wtedy stało się jasne… nie Xbox 720, nie Xbox Next, a Xbox One będzie głównym orężem firmy w walce o portfele graczy przynajmniej przez najbliższe kilka lat. Na nieszczęście „zielonych” prezentacja skupiła się głównie na pokazaniu multimedialnych aspektów sprzętu, a same gry stanowiły tylko niewielki jej fragment.  Ponadto klasyczny do bólu projekt konsoli, jej ostre krawędzie i proste linie delikatnie mówiąc nie zachwyciły społeczności graczy. Połączenie dwóch powyższych rzeczy z fantazją internautów spowodowało, że Xbox One szybko stał się obiektem drwin. W Polsce konsola otrzymała niechlubną łatkę magnetowidu lub jak kto woli tunera telewizyjnego. Takie przyjęcie nowego sprzętu było dla Microsoftu jak kubeł zimnej wody. Firma zaledwie kilka dni później zapowiedziała rehabilitację na targach E3. Czy operacja się udała?


Xbox One mimo, że jest większy od obecnej wersji Xboxa 360 Slim, nadal pozostaje mniejszy od pierwszej wersji Xboxa 360, który w USA został swego czasu ochrzczony mianem „stolika do kawy”. Nowa konsola Microsoftu ma dwutonowe błyszcząco – matowe wykończenie. Dziennikarze obecni na E3 wielokrotnie podkreślali, że Xbox One w rzeczywistości prezentuje się lepiej niż na zdjęciach a sam plastik użyty do produkcji jest naprawdę wysokiej jakości. W połączeniu z kompaktowym Kinectem powstała kombinacja, która może się podobać i stanowić jeden z ulubionych elementów naszego kina domowego. W końcu Xbox One nie jest reklamowany przez Microsoft jako konsola do gier, ale jako prawdziwe centrum multimedialne.

Z przodu konsoli możemy podziwiać jedynie napęd Blu-ray oraz przycisk na którym umieszczono logo Xbox. Z tyłu znajdziemy natomiast wiele przydatnych portów takich tj. wejście i wyjście HDMI, dwa USB 3.0, cyfrowe wyjście optyczne oraz gigabitowe gniazdo sieciowe. Ponadto mamy WiFi pracujące w standardzie dual-band 802.11n, z opcją 5GHz.


Kinecta znajdziemy teraz w każdym zestawie z Xboxem One, tym bardziej dziwi tak mało wzmianek na temat gier ruchowych podczas E3. Po prezentacjach możemy się spodziewać, że śledzenie ruchu będzie bardziej zaawansowane, a sensor będzie mniej wymagający jeśli chodzi o samą odległość oraz otoczenie. Wszechobecne komendy głosowe umożliwiające obsługę samego interfejsu Xbox One zostaną mocno zintegrowane z grami takimi jak Ryse: Son of Rome. Za pomocą głosu będziemy mogli wydawać rozkazy naszym żołnierzom obecnym w pobliżu, na polu bitwy. Amatorzy bardziej aktywnego wypoczynku mogli poczuć się zawiedzeni, ponieważ z gier dedykowanych dla Kinecta zapowiedziano jedynie kolejną część pakietu Kinect Sports. Niestety z tego co mi wiadomo żadne grywalne demo nie było dostępne dla zwiedzających.

W głównym kontrolerze według tego co twierdzi Microsoft zastosowano ponad czterdzieści różnych usprawnień, ale postaram się wymienić tylko te najbardziej istotne. Wygląd zewnętrzy pada jest bardzo podobny do tego od Xboxa 360, aczkolwiek już na pierwszy rzut oka da się zauważyć pewne różnice. Krzyżak został pozbawiony swojej okrągłej podstawy i jest teraz bardziej wyrazisty. Miejmy nadzieję, że pozwoli to wyeliminować problemy z wyprowadzaniem ciosów na które gracze uskarżali się dotychczas w bijatykach. Analogowe gałki zostały nieznacznie zmniejszone i potraktowane bardziej szorstkim materiałem,  aby zwiększyć ich trwałość oraz umożliwić naszym kciukom bardziej precyzyjną obsługę. Przyciski pozostały właściwie takie same.


Dodatkowy komfort i zwiększenie czasu reakcji ma zapewnić poprawiony kształt bumperów  oraz triggerów. Te drugie otrzymały także własne silniczki emitujące wibracje. Właściwie cały system wibracji uległ znaczącym zmianom. Teraz możemy sami regulować ich natężenie, a także wpływać na kierunek ich przepływu. Dobrym przykładem jest odrzut po strzale z broni, albo sytuacja kiedy uda nam się zjechać z drogi w jakiejś grze wyścigowej. W takim wypadku kontroler nie będzie wibrował całą powierzchnią jak dotychczas, ale zaledwie przyporządkowaną częścią. Przyznam się szczerze, że od pierwszego kontaktu z Xboxem 360 stawiałem pada Microsoftu za wzór idealnego kontrolera do gier. Wygląda na to, że wraz z nadejściem Xboxa One praktycznie doskonały sprzęt stał się jeszcze lepszy.


Wnętrze Xboxa One przedstawia się następująco:


Procesor: AMD x86-64, 8x Jaguar ~1,6 GHz, 4 MB L2
Układ graficzny: AMD Radeon HD - 768 SP (12 CU), 1,23 TFLOPS
Pamięć operacyjna: 8 GB DDR3 256-bit 2133 MHz (64 GB/s), 32 SRAM (102 GB/s)
Dysk twardy: 500 GB
Napęd optyczny: Blu-ray, DVD
Sieć przewodowa: Gigabit Ethernet
Sieć bezprzewodowa: Wi-Fi 802.11 b/g/n, Wi-Fi Direct
Złącza: USB 3.0, HDMI 1.4 (wejście/wyjście)


Jeśli chodzi o specyfikację techniczną Xboxa One daruję sobie wdawanie się w szczegóły. Po pierwsze dlatego, że obie konsole nowej generacji są do siebie bardzo zbliżone pod względem podzespołów (ze wskazaniem na ciut lepszy układ graficzny Playstation 4) i ciężko będzie ocenić wyższość którejkolwiek z nich dopóki nie zobaczymy gier na własne oczy.  Doskonałym przykładem jest to, że mimo zmierzchu obecnej generacji nadal nie da się znaleźć bardziej istotnych różnic w grafice między Xboxem 360, a Playstation 3. Oczywiście pomijając tytuły ekskluzywne, ale tych przecież nie da się ze sobą zestawić. Po drugie wiele portali internetowych zajęło się porównywaniem specyfikacji sprzętowej „na sucho” co moim zdaniem jest na chwilę obecną jedynie wróżeniem z fusów. Ja wolę poczekać z werdyktem do czasu aż zobaczę gry w akcji. 

W "następnym odcinku" zapraszam na przegląd eksluzywnych (i nie tylko) tytułów jakie Microsoft przedstawił podczas swojej konferencji w Los Angeles.

Witam serdecznie po dłuższej przerwie. Muszę przyznać, że była mi ona potrzebna aby doładować akumulatorki a także przemyśleć kierunek w ja...

Witam serdecznie po dłuższej przerwie. Muszę przyznać, że była mi ona potrzebna aby doładować akumulatorki a także przemyśleć kierunek w jakim będzie podążał mój blog. Zaowocowało to zmianą szaty graficznej na konkretny szablon i pozwoliło mi ożywić ogólną stylistykę. Zadbam także o to, aby moje wpisy były bardziej przemyślane i dopracowane.

W branży gier sporo się wydarzyło i nie ukrywam, że jest to dla mnie znakomity impuls aby wrócić do pisania o moim hobby. W dniach 11-13 czerwca odbyły się targi E3, które od lat mają swoje stałe miejsce w Los Angeles. O ile w poprzednich latach można było mieć zastrzeżenia co do prezentowanych tam nowości to rok 2013 pozostanie na długo w naszej pamięci. Przede wszystkim dlatego, że zaprezentowano dwie konsole nowej generacji czyli sprzęt który będzie nam służył do grania przez najbliższe kilka lat. Nie zabrakło także innowacyjnych rozwiązań, kontrowersji oraz przede wszystkim mnóstwa ciekawych gier. Sam śledziłem konferencje z nieukrywaną przyjemnością i radością, że nasza branża nareszcie ruszyła z kopyta. Jestem pewien, że to dopiero początek i jeszcze morze niespodzianek przed nami - graczami.


Mamy już praktycznie komplet informacji dotyczący nowych konsol, więc w najbliższych dniach przyjrzę się bliżej zarówno Xbox One jak i Playstation 4. Przedstawię także jeszcze ciepłą jak świeże bułeczki listę gier na które z niecierpliwością czekam. Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć, na których możecie zobaczyć nowy sprzęt, stoiska targowych gigantów i namiastkę tego co działo się na E3.

Jeszcze raz witam z powrotem i do poczytania!