Czym byłaby kolejna konsola bez ciekawych, wciągających tytułów? Nintendo nie rozpieściło nas co prawda pod względem ilości gier na swoją nową platformę, ale jest jedna perełka obok której po prostu nie wypada przejść obojętnie. Otwieramy Limitowaną Edycję Zeldy na Nintendo Switch!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą figurka. Pokaż wszystkie posty
Zelda: Breath of the Wild Limited Edition - unboxing (Nintendo Switch)
13:04:00Czym byłaby kolejna konsola bez ciekawych, wciągających tytułów? Nintendo nie rozpieściło nas co prawda pod względem ilości gier na swoją ...
Illidan: The Betrayer - unboxing figurek cz. 2
22:26:00Illidan: The Betrayer nie lubi czuć się gorszy i w związku w tym jeszcze dzisiaj go dla Was rozpakuję. Ta figurka została również przygoto...
Illidan: The Betrayer nie lubi czuć się gorszy i w związku w tym jeszcze dzisiaj go dla Was rozpakuję. Ta figurka została również przygotowana przez firmę NECA przy współpracy z Blizzardem. National Entertainment Collectible Association to gigant z New Jersey (USA) zajmujący się produkcją różnych, licencjonowanych gadżetów ze świata gier video, filmu czy komiksu. Oczywiście same figurki są robione w Chinach, ale nie przeszkadza to w utrzymaniu ich więcej niż przyzwoitej jakości. Czy Illidan zrobi co najmniej tak dobre wrażenie jak Arthas - The Lich King? Otwieramy!
Arthas: The Lich King - unboxing figurek cz. 1
00:07:00Do wszelkich figurek (także tych z gier video) miałem przez długi czas stosunek nijaki. To znaczy tak naprawdę ani mi nie przeszkadzały, an...
Do wszelkich figurek (także tych z gier video) miałem przez długi czas stosunek nijaki. To znaczy tak naprawdę ani mi nie przeszkadzały, ani jakoś specjalnie podobały. Ziarnko zostało zasiane na tegorocznym Intel Extreme Masters, gdzie w sklepiku Game Legends zobaczyłem na wystawie figurkę The Lich King'a - Arthasa. Dbałość o detale z jaką została wykonana ta właśnie postać nie pozwalała przejść obok obojętnie. Wówczas trzeba było za nią dać ponad 100 złotych i w dodatku przekonać żonę, że figurki to nie tylko zbieranina kurzu. To nie na moje nerwy i w dodatku portfel prawie pusty... no cóż, może innym razem?
Jakiś czas temu zaczęliśmy po długiej przerwie grać z kolegami (Pozdro dla Daniela i Mateusza!) w World of Warcraft. Pewnej, pięknej nocy stanęliśmy twarzą w twarz z Lich Kingiem w Icecrown Citadel. Cała walka toczona do 3 nad razem pozostanie w naszej pamięci na długo; była wymagająca i zarazem niesamowicie ekscytująca. Jakoś tak się złożyło, że kilka dni później wyhaczyliśmy wyprzedaż w sklepiku Blizzarda, a tam między innymi figurki z Heroes of The Storm. Ale kto by tam zwracał uwagę na grę, (w którą notabene grałem ale odszedłem z powodu toksycznej społeczności) liczą się nasze ukochane postacie - Arthas: The Lich King i Illidan: The Betrayer. Zamówienie zostało złożone i zaledwie tydzień później do naszych domów zawitali wyżej wymienieni bohaterowie.
Figurki są zapakowane w blister; postać ma swoją przegródkę, a jej oręż jest oddzielnie.
Z tyłu natomiast umieszczona jest wkładka z krótką historią danego bohatera.
Arthas: The Lich King i jego legendarny miecz - Frostmourne.
Zarówno postać jak i broń są przymocowane do plastiku, aby "nie latały po pudełku.
Figurka Arthasa wykonana jest z tworzywa sztucznego cechującą się dużą wytrzymałością mechaniczną, a niektóre elementy (np. naramienniki) są dość plastyczne; lekko unoszą się do góry wraz z podniesioną ręką postaci. Według zapewnień producenta (NECA - National Entertaintment Collectibles Association) - postać ma około 30 ruchomych punktów dzięki którym może przybierać różnorakie pozy. Wyprzedzając pytania; niestety nie można zdjąć hełmu (chyba że razem z głową) ani uklęknąć. Na szczęście kombinacji i tak jest naprawdę sporo.
Oręż Lich Kinga - Frostmourne ma zdejmowaną rękojeść.
Wkładamy ją w dolną część dłoni naszego bohatera, a od góry zakładamy ostrze.
Figurka jest odpowiednio ciężka i mierzy prawie 28 centymetrów wysokości - prezentuje się naprawdę okazale.
Na szczególną uwagę zasługuje pięknie odwzorowany miecz oraz poszczególne elementy pancerza.
Każda jego część zasługuje na uznanie, a peleryna uszyta z kawałka materiału zdecydowanie dodaje szyku.
Co prawda nie jestem w tej dziedzinie ekspertem, bo to moja przygoda z figurkami dopiero się zaczęła, ale ogólnie jestem bardzo zadowolony z postaci Arthasa: The Lich King'a. Wszystko tu idealnie współgra; wykonanie, estetyka, detale, wysokość i ciężar. Mimo, że udało mi się kupić tę figurkę znacznie taniej niż wtedy kiedy po raz pierwszy ją widziałem to teraz z perspektywy czasu stwierdzam że nawet gdybym wydał te trochę ponad 100 złotych to i tak byłoby warto. Gdybyście mieli chęć to sklepie Blizzard Gear trwa obecnie wyprzedaż i postać Arthasa: The Lich King'a można kupić za 11 dolarów. Miejcie na uwadze jednak zarówno koszt wysyłki do Polski jak i cło, które często dolicza Fedex. Najlepiej się składać w więcej osób, aby takie zakupy były naprawdę opłacalne.
A u nas kolejce do otwarcia czeka jeszcze Illidian - The Betrayer...
A u nas kolejce do otwarcia czeka jeszcze Illidian - The Betrayer...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

Obserwuj nas
Działamy nie tylko na blogu.