jeszczejedenlevel.blogspot.com - gry, komputery i konsole

Towarzyszą nam praktycznie od najmłodszych lat i stały się również inspiracją do stworzenia tego bloga

Turtle Beach Ear Force Stealth 400 Wireless Gaming Headset - recenzja

Ear Force Stealth 400 Wireless Gaming Headset to pierwszy produkt firmy Turtle Beach z jakim miałem do czynienia. Jesteście ciekawi jak słuchawki opatrzone logiem charakterystycznej palmy sprawdzą się w graniu na PlayStation 4?


1. Specyfikacja:

Waga: około 250 gram

Pasmo przenoszenia dźwięku: 20 Hz - 20 kHz 

Częstotliwość: 2,4 Ghz 

Głośniki: 50mm z magnesami neodymowymi

Impedancja głośników: 32 omy 
 
Bateria: litowo-polimerowa

Czas pracy akumulatora: do 15 godzin

Mikrofon: odłączany, wielokierunkowy

Zasięg: około 9 metrów


 2. Wrażenia ogólne

Jak już wspomniałem przy okazji unboxing'u - słuchawki po wyjęciu z pudełka robią pozytywne wrażenie. Pierwsza myśl - ładny design, widać że mamy do czynienia z produktem dla graczy. W dotyku plastik, z którego zostały wykonane może nie jest mistrzostwem świata, ale nie sprawia też wrażenia że headset może się łatwo połamać.


Sposób podłączenia do PlayStation 4 jest bardzo prosty. Wpinamy transmiter do portu USB naszej konsoli i podłączamy do niego kabel optyczny. Drugą jego część podpinamy z tyłu PS4. Teraz wystarczy przytrzymać przycisk (logo palmy) na zewnątrz prawej słuchawki naszego headset'u i wszystko śmiga. Po udanym połączeniu zarówno transmiter jak i logo na słuchawkach świecą niebieskim światłem.


3. Wygoda i ergonomia

Największą zaletą Ear Force Stealth 400 jest oczywiście bezprzewodowa wolność. Zasięg 9 metrów spokojnie wystarcza, aby pójść do kuchni i zrobić sobie kawę nie tracąc przy tym nic z dźwięku czy prowadzonych rozmów. Słuchawki dobrze leżą na głowie i nie uciskają. Ich wielkość możemy dostosować pałąkiem, a także obrócić każdy z głośników o 90 stopni. Niestety mam zastrzeżenia co do pianki zastosowanej w nausznikach. Wygląda dość solidnie, choć nie idzie to w parze z komfortem. W zasadzie po niecałej godzinie grania moje spocone uszy zaczęły domagać się chociaż kilku minut przerwy.


Wielokierunkowy mikrofon możemy dowolnie wyginać, tak aby było nam wygodnie komunikować się z innymi graczami. Pozytywnie zaskoczyło mnie pierwsze ładowanie akumulatora (logo pulsuje wtedy na czerwono), które trwało zaledwie 25 minut. Naładowany headset wystarcza na 15 godzin i kilka minut ciągłego grania. Wynik w zupełności satysfakcjonujący, nawet przekraczający nieco wartość podawaną przez producenta. Niestety nie da się ładować akumulatora w trybie uśpienia konsoli. Warto dodać, że jeśli w słuchawkach nie jest odtwarzany żaden dźwięk to po około 15 minutach samoczynnie się one wyłączą w celu oszczędzenia energii.


Centrum dowodzenia na prawej słuchawce z pewnością wymaga trochę czasu na przyzwyczajenie się. Jak dla mnie trochę tych guzików i pokręteł za dużo w jednym miejscu. Włączenie słuchawek, ładowanie czy zmiana trybu pracy są zawsze potwierdzane głosowym komunikatem.


4. Jakość dźwięku

Ear Force Stealth 400 pokazuje pazur jak tylko odpalimy jakąś grę na PlayStation 4. Byłem zachwycony dźwiękiem wybuchów i spadających na ziemię łusek w Battlefield Hardline, szczękiem stali i jękiem ginących nieszczęśników w Diablo III: Ultimate Evil Edition, czy wreszcie rykiem silników samochodów w Project Cars. Odgłosy dobiegające z 50mm głośników są krystalicznie czyste i dobrze nasycone basem. Możemy też pobawić się wbudowanym equalizerem, który posiada cztery tryby pracy. Nawet jak podkręcimy dźwięk na maksymalny poziom nie ma mowy o żadnych trzaskach. O ile oczywiście wytrzymamy to my i nasze otoczenie. Ear Force Stealth 400 dobrze izoluje dźwięki dobiegające z zewnątrz, natomiast przy wysokim poziomie głośności może mieć negatywny wpływ na naszych domowników. Niestety dźwięki nie pozostają stłumione w słuchawkach i w pokoju robi się po prostu głośno.


Komunikacja z użyciem dołączonego mikrofonu przebiega bezproblemowo. Bardzo dobrze słychać zarówno nas jak i naszych rozmówców. Trzeba jednak zaznaczyć, że sprzęt oprócz naszych słów zbiera także wszystkie odgłosy dobiegające z naszego pokoju. W razie potrzeby mikrofon możemy wyłączyć naciśnięciem jednego przycisku umieszczonego na prawej słuchawce.


To tyle jeśli chodzi o dźwięki z gier. A jak na Ear Force Stealth 400 brzmi muzyka z odtwarzacza? Po połączeniu słuchawek z Iphonem 5s za pomocą dołączonego kabla (3,5mm jack-jack) odpaliłem Spotify i przesłuchałem kilkanaście różnych utworów. Pierwsze co zauważyłem - nie działają pokrętła regulacji głośności ani equalizer. W trybie "mobile" wszystko kontrolujemy z poziomu odtwarzacza, w tym przypadku telefonu komórkowego. Odsłuch muzyki zakończył się pozytywnym zaskoczeniem. Nie da się ukryć, że niższe tony i bas zdecydowanie górują nad pozostałymi elementami sceny. Jeśli lubicie muzykę elektroniczną, rocka czy cięższe brzmienia to Ear Force Stealth 400 w tych klimatach zdaje egzamin. Cała reszta brzmi po prostu poprawnie, ale to w końcu słuchawki dedykowane do grania, prawda?

5. Podsumowanie 

Ear Force Stealth 400 Wireless Gaming Headset firmy Turtle Beach to dobry produkt. Niestety posiada dwie znaczące wady. Pierwsza to pianka z której wykonane są nauszniki, powodująca że uszy są spocone już po niecałej godzinie grania. Druga to słaba izolacja emisji dźwięków do otoczenia przez co możemy zapomnieć o słuchaniu muzyki na maksa przy reszcie domowników. No chyba, że są bardzo tolerancyjni. Pozostanę neutralny w kwestii migającego na niebiesko logo producenta. Jest dość wyraźne i pulsując z sekundową częstotliwością skupia uwagę. Zależnie od punktu widzenia może to być wadą lub zaletą - szkoda że nie można go po prostu wyłączyć.


A za co można pochwalić Turtle Beach? Headset Ear Force Stealth 400 jest wykonany z niezłej jakości plastiku i dobrze trzyma się na głowie. Słuchawki gwarantują świetne doznania dźwiękowe w grach (bezprzewodowo) i da się też na nich z przyjemnością posłuchać muzyki z przenośnego odtwarzacza czy telefonu komórkowego (przewodowo). W obu trybach wszystko doskonale brzmi, bezproblemowo przebiega również komunikacja głosowa. Akumulator wystarcza na ponad 15 godzin beztroskiej zabawy. Ear Force Stealth 400 Wireless Gaming Headset można obecnie znaleźć w sklepach za niecałe 300 złotych. Za tą cenę otrzymujemy dobre, solidne, bezprzewodowe słuchawki dla gracza. Jeśli posiadacie PlayStation 4 - jest to wybór naprawdę warty przemyślenia.


OCENA 
7/10 

Zalety:
+ wygląd i jakość wykonania
+ bardzo dobre brzmienie w grach na PlayStation 4
+ dobra jakość dźwięku w odtwarzaczach przenośnych
+ wydajność akumulatora
+  odłączany, wielokierunkowy mikrofon

Wady:
- pianka z której wykonane jest wnętrze nauszników powoduje, że uszy szybko się nagrzewają
- przy wysokim poziomie głośności hałas zaczyna przeszkadzać reszcie domowników
- mikrofon wychwytuje nie tylko to co mówi gracz, ale także dźwięki najbliższego otoczenia 


Turtle Beach Ear Force Stealth 400 Wireless Gaming Headset testowałem między innymi w grach: Battlefield Hardline, Diablo III: Ultimate Evil Edition i Project Cars na PlayStation 4. Muzyki (jakości 320kbps) słuchałem w programie Spotify na Iphonie 5s.
Share on Google Plus

About Deathcoil

    Blogger Comment
    Facebook Comment

1 komentarze: