jeszczejedenlevel.blogspot.com - gry, komputery i konsole

Towarzyszą nam praktycznie od najmłodszych lat i stały się również inspiracją do stworzenia tego bloga

Nintendo Switch RED/BLUE - unboxing

W piątek 03.03.2017 w końcu nadszedł ten dzień i około 13:00 zawitał do mnie kurier z wielce wyczekiwaną paczką. A w środku moja pierwsza (te kupione x lat po premierze się nie liczą ;) konsola od Nintendo! Bardzo dziękuję firmie Power Play - spisaliście się na medal. To co, rozpakowujemy Switcha?!



Środek grubego, dobrze zabezpieczonego kartonu skrywa takie oto skarby




Właściwy kartonik w jaki zapakowana jest konsola wielkością można porównać do czterech ułożonych obok siebie pudełek od konsoli PSP (pamiętacie jeszcze?) lub opakowania od 13'' laptopa.



Sen staje się rzeczywistością - Nintendo Switch naprawdę istnieje! 


Wnętrze pudełka jest sensownie rozplanowane i myślę, że nawet bez fotek nie miałbym problemu ze spakowaniem wszystkiego z powrotem. Ok, jedziemy dalej z zawartością:

Joy-con Grip



Stacja dokująca 



Małe dzieła sztuki - Joy-con'y



Konsola Nintendo Switch, a właściwie jej "serce"



Na koniec bardziej przyziemne rzeczy; instrukcja w kilku językach (brak polskiego, aczkowiek dystrybutor, czeska firma Conquest dorzuca własną broszurkę gdzie znajdziemy parę stron podstawowych informacji w naszym rodzimym języku), opaski na Joy-Con'y, kabel HDMI oraz ładowarka. Zdziwił mnie trochę brak kabla do ładowania samej konsoli (USB-C), ale cóż - może czegoś nie doczytałem w zapowiedziach?


Jest trochę za wcześnie, aby rozpisywać się o samym sprzęcie - wiadomo jak jest; radość obcowania z nowym "cackiem" jest tak ogromna, że skutecznie przysłania jego wady. Moje pierwsze wrażenie jest takie, że konsola i Joy-Con'y są świetnie wykonane i bardzo dobrze, bo będą najbardziej eksploatowane. Kolorki obu kontrolerów w rzeczywistości są jeszcze ładniejsze niż na zdjęciach i nie zamieniłbym ich na szare odpowiedniki. Natomiast jakość plastiku użytego do produkcji całej reszty elementów, np. stacji dokującej tyłka nie urywa, ale jest do przyjęcia. Nie dajcie się zmylić zdjęciom jeśli chodzi o "palcowanie się" wszystkich gadżetów. Po prostu po wyjęciu z pudła wszystkie części składowe zestawu były zimne i dlatego szczególnie widać na nich odciski palców.

Mobilny Switch w całej okazałości 


Po paru godzinach obcowania ze sprzętem moja opinia częściowo pokrywa się ze zdaniem osób, które miały okazję pograć na Nintendo Switch przed premierą. Jestem bardzo szczęsliwy i zadowolony z zakupu, ale to już temat na oddzielny wpis. Jak zapewne zauważyliście do rozpakowania pozostała jeszcze Limitowana Edycja Zeldy: Breath of the Wild, miejcie więc oczy szeroko otwarte...
Share on Google Plus

About Deathcoil

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz